,

Lista aktualności

Wisła CanPack - Widzew: Wysokie zwycięstwo krakowianek

W meczu 2. kolejki Basket Ligi Kobiet koszykarki Wisły CanPack Kraków podejmowały przed własną publicznością Widzew Łódź. Po jednostronnym pojedynku podopieczne Krzysztofa Szewczyka osiągnęły wysokie, bo aż 49-punktowe zwycięstwo. Krakowianki wygrały 92-43.

,

Najskuteczniejszą zawodniczką Wisły CanPack Kraków była w dniu dzisiejszym Cheyenne Parker, która zdobyła 22 punkty i 7 zbiórek. W ekipie z Łodzi najskuteczniejsza okazała się Darią Zavidna - 13 punktów.

Już od pierwszej minuty sobotniego spotkania Wisła CanPack Kraków narzuciła rywalowi swój szybki styl gry. Dzięki bardzo dobrej skuteczności rzutowej po dziesięciu minutach gry team spod Wawelu prowadził 25-12. Do przerwy ta przewaga jeszcze znacznie wzrosła, po dwóch kwartach krakowianki miały na swoim koncie o 29 „oczek” więcej niż rywalki. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, drużyna prowadzona przez Krzysztofa Szewczyka powiększała przewagę i ostatecznie wicemistrzynie Polski zwyciężyły 92-43.

Wisła CanPack Kraków – Widzew Łódź 92-43 (25-12, 24-8, 25-13, 18-10)

Wisła CanPack: Cheyenne Parker 22, Maurita Reid 14, Giedre Labuckiene 10, Sonja Greinacher 10, Leonor Rodriguez 9, Jelena Antić 7, Dominika Owczarzak 7, Magdalena Ziętara 7, Klaudia Niedźwiedzka 6, Alesandra Klimas 0, Dominika Miłoszewska 0, Julia Natkaniec 0.

Widzew Łódź: Darya Zavidna 13, Brandi Harvey-Carr 10, Klaudia Gertchen 6, Wiktoria Zapart 6, Julia Drop 5, Roksana Schmidt 2, Adriana Kopciuch 0.

----

Powiedzieli po meczu:

Dariusz Raczyński (trener Widzewa): - Gratulacje dla trenera zespołu Wisły, dobry mecz, gratuluję. Cóż można po takim spotkaniu powiedzieć? Spotkał się mały fiat z ferrari i w tym momencie, przy bardzo krótkiej ławce, którą posiadamy i graczach na niej siedzących, którzy nie mają żadnego doświadczenia w grze w lidze, staraliśmy się jak można było. Jak jednak pokazała brutalna rzeczywistość, nie byliśmy w stanie dotrzymać kroku. Zdawaliśmy sobie sprawę, że trzy pierwsze mecze w lidze będą dla nas bardzo trudne. Pokazują czego nam brakuje. Jako graczom - indywidualnie oraz zespołowi - w całości. Niestety na dziś mamy sześć zawodniczek i taka jest rzeczywistość. Odzwierciedleniem naszej postawy na boisku jest różnica w budżetach obydwu klubów.

Krzysztof Szewczyk (trener Wisły CanPack): - Dziękuję za gratulacje. Po naszym ostatnim występie byliśmy pełni sportowej złości. Wiedzieliśmy, że w Siedlcach nie zagraliśmy tak jak się umawialiśmy i nie tak jak potrafimy. Tym razem było już momentami widać inną grę, ale musimy w dalszym ciągu grać lepiej, musimy nadal pracować, bo to nie jest dla nas łatwa sytuacja. Jest nowy zespół i tak naprawdę w tym tygodniu po raz pierwszy mogliśmy zagrać na treningu pięć na pięć, bo do tej pory, do meczu w Siedlcach, graliśmy tylko w sparingach i tego też nam zabrakło. Nie jest to jednak żadne wytłumaczenie, bo taka wpadka, jak tam, nie miała prawa nam się zdarzyć. I tutaj nie ma czego ukrywać. Tym razem zrobiliśmy swoje. W niedzielę odpoczywamy, a od poniedziałku przygotowujemy się do meczu w Toruniu.

Klaudia Gertchen (zawodniczka Widzewa): - Gratulacje dla drużyny przeciwnej. Co mogę powiedzieć? Taki mecz to wstyd dla nas, taki mecz nie powinien się już powtórzyć, bo to co zagrałyśmy, to katastrofa. Był chaos, brak skuteczności w obronie, rozmowy między nami, brak kontry. Dziękuję.

Jelena Antić (zawodniczka Wisły CanPack): ⁃ Zagraliśmy całkiem niezłe spotkanie, w porównaniu do tego ostatniego, które potoczyło się nie po naszej myśli. Patrząc na statystyki można stwierdzić, że udało nam się to, na co kładziemy duży nacisk, czyli dominacja nad asystami. Również zbiórki wyglądają nienajgorzej, tak jak tego chciałyśmy. Krok po kroku będziemy grać coraz lepiej. Z każdym spotkaniem mamy do poprawienia wiele rzeczy, zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Jest to dopiero początek sezonu, więc mamy nadzieję, że udowodnimy naszą jakość w nadchodzących spotkaniach.