SYTUACJA WYJŚCIOWA
Siedlczanki przystępowały do meczu z piętnem pięciu kolejnych porażek na barkach. Z kolei AZS UMCS czeka na zwycięstwo od 14 października. Lublinianki czekały trzy tygodnie na powrót na ligowe parkiety, ponieważ ich mecz ze Ślęzą został przełożony na grudzień.
MIŁY AKCENT
Tuż przed meczem koszykarki i trener PGE MKK zostali uhonorowani pamiątkowymi koszulkami. Oksana Mollov, Magdalena Parysek-Bochniak i Katarzyna Trzeciak rozegrały już po 50 spotkań dla siedleckiego klubu, natomiast Teodor Mollov prowadził 150 meczów PGE MKK.
PRZEBIEG MECZU
PGE MKK dobrze zaczął mecz, jednak akademiczki opanowały sytuację na parkiecie. Przewaga lublinianek po pierwszej kwarcie była nieznaczna (20:16), ale szybko zaczęła być odczuwalna. Na parkiecie dzieliły i rządziły Feyonda Fitzgerald oraz Uju Ugoka. Amerykańska rozgrywająca była nie do zatrzymania dla siedleckiej defensywy, zaś nigeryjska środkowa królowała pod dwoma koszami. AZS UMCS osiągnął bezpieczne prowadzenie (32:20), ale je roztrwonił. PGE MKK zaliczył znakomity finisz pierwszej połowy i zadbał o emocje po przerwie. Po 20 minutach było 41:37 dla akademiczek.
Druga połowa zapowiadała wyrównaną walkę do końcowych minut, jednak to były pozory. Dwie trójki z rzędu Kateryny Dorogobuzowej pod koniec trzeciej kwarty były decydujące. AZS UMCS zbudował przewagę, której pilnował do końca. PGE MKK popełniał zbyt wiele niewymuszonych błędów, a do tego w ofensywie brakowało armat. Siedlczanki przegrały 68:80.
Katarzyna Trzeciak w przeszłości występowała w AZS UMCS, natomiast Marta Witkowska w 2015 roku reprezentowała siedlecki klub.
PLANY PGE MKK
W niedzielę 3 grudnia o 18:00 PGE MKK zagra z AZS AJP w Gorzowie Wielkopolskim.
POWIEDZIELI PO MECZU
Wojciech Szawarski (trener AZS UMCS): Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu i taki był. Mieliśmy pewne obawy, ponieważ mieliśmy trzytygodniową przerwę od gry. Nie układał nam się ten mecz. W przerwie powiedzieliśmy sobie kilka mocnych słów, które nie od razu podziałały. Od połowy trzeciej kwarty nasza gra zaczęła właściwie wyglądać. Gratuluję dziewczynom, które stanęły na wysokości zadania.
Agata Dobrowolska (AZS UMCS): Minęło trochę czasu od naszego ostatniego meczu, a do tego wiedziałyśmy na jak trudny teren przyjechałyśmy. Dziewczyny w Siedlcach nie odpuszczają, a do tego hala jest bardzo głośna. Cieszy mnie, że wspierałyśmy się nawzajem i grałyśmy jako zespół - pomimo problemów.
Teodor Mollov (trener PGE MKK): Wygrał lepszy zespół i tyle. Dziwię się naszym wysokim zawodniczkom, że dopuścili do 21 zbiórek Ugoki. To jest tyle co nasz cały zespół w ciągu jednej połowy. Przeciwnik trafił wtedy, kiedy powinien trafić. My nie trafiliśmy piłek, które pomogłyby nam odskoczyć. Gramy dalej. Zobaczymy jak to będzie wyglądało w przyszłości.
Katarzyna Trzeciak (PGE MKK): Gratuluję zwycięstwa drużynie z Lublina. Do trzeciej kwarty grałyśmy jak równy z równym. Chciałyśmy pokazać, że porażka w Poznaniu była wypadkiem przy pracy. Warto docenić Ugokę, która wykonała ogromną robotę pod koszami. Musimy się poprawić i zacząć iść w dobrym kierunku.
PGE MKK Siedlce - AZS UMCS Lublin 68:80 (16:20, 21:21, 14:19, 17:20)
PGE MKK: 13. Kristina Alikina 20, 9. Oksana Mollov 16, 6. Katarzyna Trzeciak 14, 10. Magdalena Parysek-Bochniak 9, 17. Wiktorija Szmatowa 5, 42. Samantha Lapszynski 4, 5. Wiktorija Kondus, 16. Paulina Żukowska
AZS UMCS: 2. Feyonda Fitzgerald 29, 44. Kateryna Dorogobuzowa 18, 1. Uju Ugoka 12 (21 zbiórek), 10. Dajana Butulija, 15. Agata Dobrowolska 7, 14. Marta Witkowska 5, 6. Martyna Cebulska 1