Jednym z najciekawszych spotkań weekendu było starcie 1KS Ślęzy Wrocław z Contimax MOSiR Bochnia. Podopieczne Artura Włodarczyka zwyciężyły 89:81, choć jeszcze na niespełna trzy minuty przed końcem wynik pozostawał otwarty. Przy remisie 78:78 ważną trójkę trafiła Karolina Dżochowska, a chwilę później przewagę przyjezdnych powiększyła Laura Stockton.
Wrocławianki odpowiedziały trafieniem Ameryst Alston zza łuku i zbliżyły się na dwa punkty. Końcówka należała jednak do zespołu z Małopolski. Kolejne punkty Stockton i Britney Jones pozwoliły przyjezdnym odskoczyć, a wynik ustaliła Anaya Peoples.
Stockton zakończyła spotkanie z 22 punktami, siedmioma zbiórkami i pięcioma asystami. Peoples dołożyła 21 punktów i sześć zbiórek. Ważną rolę odegrała również Jastina Kosalewicz, która zdobyła 13 punktów, zebrała dziewięć piłek i wymusiła osiem przewinień.
Ślęza musiała radzić sobie bez Aleksandry Mielnickiej. Najskuteczniejsza wśród gospodyń była Alston - 22 punkty. Natalia Rutkowska uzyskała 16 punktów i siedem zbiórek, trafiając wszystkie siedem rzutów z gry. Zuzanna Kulińska zakończyła mecz z 13 punktami oraz siedmioma zbiórkami i siedmioma asystami. Dla zespołu z Bochni było to piąte zwycięstwo w szóstym występie.
Wiele emocji dostarczyło także spotkanie w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie Pro-Network Enea AJP pokonał Lotto AZS UMCS Lublin 77:72. Ozdobą rywalizacji był pojedynek Tainy Mair z Shyanne Sellers. Rozgrywająca gospodyń zdobyła 36 punktów, a liderka mistrzyń Polski odpowiedziała 34.
Po pierwszej połowie podopieczne Dariusza Maciejewskiego prowadziły 41:36. W trzeciej kwarcie wyraźnie przyspieszyły, a ich przewaga wzrosła nawet do 21 punktów. Lublinianki nie zrezygnowały jednak z walki. W ostatniej odsłonie ruszyły w pogoń i na niespełna minutę przed końcem zmniejszyły straty do 72:75. Nie wykorzystały jednak kolejnych szans na odwrócenie wyniku, a zwycięstwo gospodyń przypieczętowała z linii rzutów wolnych Mair.
W całym spotkaniu Mair wykorzystała dziesięć z jedenastu rzutów osobistych. Sellers była w tym elemencie bezbłędna, trafiając wszystkie jedenaście prób. Double-double zanotowała Courtney Hurt - 16 punktów i 10 zbiórek. W drużynie z Lublina takim dorobkiem mogła pochwalić się Catherine Reese, która uzyskała 10 punktów i 11 zbiórek.
Gorzowianki poprawiły bilans na 4–1. Mistrzynie Polski mają natomiast trzy zwycięstwa i trzy porażki, a wszystkie punkty straciły na wyjazdach z mocnymi rywalami: Contimax MOSiR Bochnia, 1KS Ślęza Wrocławiu i Pro-Network Enea AJP Gorzów Wielkopolski.
Niepokonana pozostaje SKK Polonia Warszawa. Czarne Koszule zwyciężyły MB Zagłębie Sosnowiec 81:79, odnosząc piąty sukces w sezonie. Do przerwy lepsze były przyjezdne, które prowadziły 46:41. Podopieczne Jeleny Skerović odpowiedziały trzecią kwartą wygraną 25:14, ale losy meczu rozstrzygnęły się dopiero w ostatnich sekundach.
Na niecałe 20 sekund przed końcem Tereza Vitulova po podaniu Weroniki Wesołowskiej trafiła na 80:79. Po stracie sosnowiczanek Patrycja Tomaszkiewicz wykorzystała jeden rzut wolny, a następnie przechwyciła piłkę, zatrzymując kolejną akcję rywalek. Zespół Piotra Gliniaka popełnił w całym meczu 16 strat i nadal czeka na drugie zwycięstwo w PGE BLK.
Najskuteczniejsza w Polonii była Martha Burse - 23 punkty, osiem asyst i cztery przechwyty. Erika Davenport zanotowała 19 punktów i 15 zbiórek, w tym aż dziesięć w ataku. Wesołowska dołożyła sześć punktów i sześć asyst, a Tomaszkiewicz zakończyła występ z 10 punktami, ośmioma zbiórkami i trzema przechwytami. Wśród przyjezdnych wyróżniała się Aleksandra Zięmborska, autorka 25 punktów.
Na czele tabeli utrzymuje się Energa Toruń, która pokonała na wyjeździe Lotto MKS Pruszków 81:62. Pierwsza połowa była wyrównana i zakończyła się prowadzeniem Katarzynek 36:35. Po przerwie podopieczne Elmedina Omanicia przejęły kontrolę nad spotkaniem, wygrywając kolejne kwarty 22:14 i 23:13.
Grą torunianek kierowała Elisa Pinzan, która zdobyła 19 punktów i rozdała osiem asyst. Tamia Scott spędziła na parkiecie pełne 40 minut i uzyskała 17 punktów. Tyle samo dołożyła Ewelina Jackowska, a Jack Animam zanotowała double-double - 16 punktów i 11 zbiórek.
Energa ponownie poradziła sobie mimo wąskiej rotacji. Pinzan i Łucja Grządziela grały po ponad 39 minut, a ciężar zdobywania punktów spoczywał na podstawowych zawodniczkach. Torunianki mają bilans 5–1, w tym trzy zwycięstwa odniesione na wyjazdach.
Przełamanie nastąpiło w Bydgoszczy. Artego odniosło pierwsze zwycięstwo w sezonie, pokonując na wyjeździe Widzew Łódź 65:59. Przed ostatnią kwartą gospodynie prowadziły 50:41, ale decydujące dziesięć minut należało już do zespołu Krzysztofa Szewczyka. Przyjezdne wygrały tę część spotkania aż 24:9, skutecznie ograniczając ofensywę łodzianek.
Po 17 punktów dla Artego zdobyły Katrina Ozola i Mar'shay Moore. Pierwsza dołożyła siedem zbiórek, natomiast druga była blisko triple-double, zapisując na swoim koncie po osiem zbiórek i asyst. W Widzewie najskuteczniejsza była Cameron Swartz — 19 punktów, jednak 6 na 21 z gry. Double-double uzyskała Isis Beh, która zakończyła spotkanie z 14 punktami i 12 zbiórkami.
Przekonujące zwycięstwo odniosła Enea AZS Politechnika Poznań. Podopieczne Wojciecha Szawarskiego pokonały Isands JTEC Wichoś Jelenia Góra 97:38. Szczególnie wyraźna była ich dominacja po przerwie — drugą połowę wygrały aż 61:16.
Aleksandra Pszczolarska zdobyła 20 punktów i miała dziewięć zbiórek. Anna Jakubiuk potrzebowała nieco ponad 15 minut, aby zanotować 18 punktów i 13 zbiórek. Double-double uzyskała również Wiktoria Haegenbarth - 16 punktów i 10 zbiórek.
Wysoka przewaga pozwoliła trenerowi szeroko rotować składem. Na parkiecie nie pojawiła się Gmrice Davis, a poza składem meczowym była Feyonda Fitzgerald. Poznanianki zdecydowanie wygrały walkę pod tablicami, zbierając 71 piłek przy 24 rywalek.
W drużynie z Jeleniej Góry najskuteczniejsza była Joanna Pawlukiewicz, autorka dziewięciu punktów. Isidora Tripković zdobyła osiem, trafiając cztery z siedemnastu rzutów z gry. Jeleniogórzanki nadal pozostają bez zwycięstwa.
W szóstej kolejce pauzowała PGE Wisła Kraków.
Kolejne ligowe emocje rozpoczną się w sobotę, 31 października, kiedy zaplanowano pięć spotkań, w tym starcie Energi Toruń z 1KS Ślęzą Wrocław.