Pomeczowe wypowiedzi reprezentantek Polski:
Aleksandra Zięmborska:
– Przez cały turniej nie siedziały nam dwójki. Tak to jest, jak się nie rzuca na dworze tyle, ile trzeba. Myślę, że to jest główna rzecz, nad którą musimy popracować. Zawiodła też komunikacja w obronie, bo jak ustalamy sobie, że coś robimy, to powinnyśmy to robić. Nie zrealizowaliśmy założeń ani w jednym, ani w drugim środowym meczu. Wiedziałyśmy, że będzie ciężko. Grupa była chyba najcięższa. Zakładałyśmy jednak, że będziemy w tej trójce, która wychodzi dalej. Niestety tak się nie stało. Mogę jedynie przeprosić kibiców w imieniu nas wszystkich, bo nie zasłużyli na to.
Weronika Telenga:
– To był zupełnie inny turniej niż ten w Mongolii. Zagrałyśmy basket, którego tam nie było. Wszystko wyglądało zbyt chaotycznie. Wtedy przygotowywałyśmy się dwa miesiące, teraz każda z nas dołączyła w innym momencie. Miałyśmy za sobą jedynie dwa turnieje. Poświęciłyśmy dużo czasu na treningi, ale to nie wystarczyło. Każda z nas wiedziała, że kluczowe będą pierwsze dwa spotkania. Popełniłyśmy błędy w obronie, szczególnie przy akcjach typu pick and roll, co dawało rywalkom łatwe punkty spod kosza. Chciałyśmy wygrać dla kibiców, ponieważ dali nam tu niesamowite wsparcie. Zależało nam na tym, aby odwdzięczyć się za ten kapitalny doping.
