,

Lista aktualności

Euroliga: Awans po meczu w Peczu!

Wisła Can-Pack Kraków odniosła pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w obecnej edycji Euroligi. „Biała Gwiazda” wygrała na trudnym węgierskim terenie z Peczem 2010 67:57 i już na trzy spotkania przed zakończeniem meczów grupowych zapewniła sobie awans do następnej fazy rozgrywek.

,

Pierwsza kwarta to wyrównany bój, toczony akcja za akcję, z twardą walką po obu stronach parkietu. Wisła okazała się lepsza o trzy „oczka”, po - właśnie trzypunktowym - trafieniu Pauliny Pawlak w ostatniej minucie otwierającej spotkanie odsłony. 14:17 - prowadzenie Wisły po pierwszej części gry. W drugiej kwarcie „rozpędziła się” Ewelina Kobryn. Jej kolejne akcje - oraz jedno trafienie Andji Jelavić - pozwoliły zespołowi „Białej Gwiazdy” odskoczyć z wynikiem na 8 punktów (20:28, a za chwilę 22:30). „Trójka” Zsofii Fegyverneky i zrobiło się tylko 25:30 na trzy minuty i kilkanaście sekund przed przerwą. Wówczas swoje poprzednie wyczyny skopiowała Kobryn (25:32), po niej z dystansu trafiła Burse, następnie Jelavić i przy stanie 36:25 dla Wisły przerwę na żądanie wykorzystał trener gospodyń. Po rozpoczęciu gry trafiła Dalma Ivanyi (27:36), a w ostatnich sekundach piłkę straciła Phillips, Alexandria Quigley nie pomyliła się zza linii 6 metrów i 75 centymetrów - do szatni drużyny schodziły przy wyniku 30:36. Po przerwie prowadzenie Wisły powiększyła… oczywiście Ewelina Kobryn (30:38). Krisztina Raksanyi dołożyła dwa „oczka” do dorobku miejscowych (32:38). Kiedy Kobryn nie rzucała, zbierała piłkę i blokowała rzuty rywalek. Erin Phillips w połowie kwarty odzyskała dla wiślaczek ośmiopunktową przewagę (32:40), a za chwilę ponownie trafiła z dystansu (32:42). Gdy Ewelina Kobryn postarała się o akcję 2+1 „Biała Gwiazda” wygrywała już 45:32. Nora Nagy-Bujdoso przerwała złą passę Węgierek (34:45), ale za moment Dorota Gburczyk-Sikora odebrała gospodyniom uśmiech, trafiając za trzy (34:48). Akcją 2+1 zrewanżowała się Fegyverneky (37:48). Janell Burse wykorzystała oba rzuty wolne (37:50). Dalma Ivanyi także stanęła na linii rzutów wolnych i również zrobiła to, co do niej należało (39:50). Na zmniejszenie dystansu nie pozwoliła jednak Paulina Pawlak (39:52). Wspaniałym rzutem za trzy w ostatnich sekundach przeznaczonych na atak Wisły błysnęła Phillips (39:55). „Trójkę” zanotowała też Quigley (42:55). Pięć minut przed końcem meczu krakowska drużyna wygrywała 57:45. Kończący się czas na akcję „Białej Gwiazdy” nie przeszkodził w trafieniu Ewelinie Kobryn (45:59), ale błyskawicznie rzuciła także Ivanyi (47:59). Następne punkty dla gości zdobyła… niezawodna w tym spotkaniu Kobryn (47:61), a Burse jeszcze poprawiła dorobek przyjezdnych (47:63). Na minutę przed zakończeniem spotkania, po kilku składnych akcjach Peczu, pod kosz wdarła się Sara Krnjić i zrobiło się tylko… 55:63! Węgierki rozpoczęły maraton fauli. Na linii rzutów wolnych stanęła Erin Phillips - jedna z dwóch prób była udana (55:64). Po następnym faulu swoich sił próbowała Jelavić - nie trafiła żadnego z dwóch rzutów, ale piłkę zebrała Burse i… została sfaulowana, by trafić raz (55:65). Jela Vidacić po drugiej stronie parkietu wykorzystała oba wolne (57:65). Ostatnie punkty przed końcową syreną zdobyła Janell Burse (57:67). Wisła Can-Pack Kraków pokonała na wyjeździe Pecs 2010 67:57 i może świętować awans do kolejnej fazy rozgrywek Euroligi. Pecz 2010 - Wisła Can-Pack Kraków 57:67 (14:17, 16:19, 9:14, 18:17)
Wisła Can-Pack: Kobryn 26, Burse 13, Phillips 12, Pawlak 5, Gburczyk-Sikora 5, Jelavic 4, Krężel 2, Leciejewska 0, Vucurovic 0.