11.12.2010 23:43, Przemysław Soczyński
Akademickie derby w Gorzowie
W meczu 14. kolejki Ford Germaz Ekstraklasy spotkają się dwie drużyny spod znaku gryfa. KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp. gościć będzie INEĘ AZS Poznań. Początek o 17.00.
11.12.2010 23:43, Przemysław Soczyński
Ostatnie dni są bardzo intensywne dla gospodyń niedzielnego spotkania. W czwartek gorzowianki grały we Włoszech w meczu Euroligi z Beretta Famila Schio (przegranym 66:79). Wicemistrzynie Polski miały bardzo duże kłopoty z powrotem z Półwyspu Apenińskiego. Z powodu ataku zimy musiały zmienić trasę, co spowodowało ogromne opóźnienia. - Wróciliśmy bardzo późno. Mieliśmy wielkie problemy, żeby w ogóle wyruszyć w drogę powrotną. Byliśmy dopiero o 3 w nocy w Gorzowie - opisuje portalowi 66-400.pl Dariusz Maciejewski, trener KSSSE AZS PWSZ.
Zmęczenie to jednak najmniejszy kłopot szkoleniowca drużyny z Gorzowa. Kontuzji nabawiła się bowiem największa gwiazda jego drużyny, Yelena Leuchanka. Białorusinka ma problemy ze stawem skokowym. Z tego powodu nie zagrała w meczu ze Schio. W czwartek na parkiet nie wybiegła również Kalana Green, która zmaga się z zatruciem pokarmowym. Obie w sobotę nie trenowały. Zatem czy jest szansa, żeby któraś z nich zagrała przeciwko INEI AZS?
- Wątpliwa sprawa szczerze mówiąc. Będę zadowolony jeśli chociaż jedna z nich będzie się nadawała do gry. W przypadku gdy będą gotowe na 50 procent, to nie ma sensu, żeby grały. Lepiej niech się leczą. Będziemy musieli sobie poradzić bez nich - przedstawia sytuację kontuzjowanych koszykarek Maciejewski. - Jesteśmy w okrojonym składzie. Czeka nas ciężki mecz z Poznaniem - dodaje szkoleniowiec gorzowianek.
Poprawiło się za to zdrowie poznańskich Akademiczek. Przypomnijmy, że w zeszłym tygodniu z powodu choroby kilku zawodniczek klub próbował przełożyć spotkanie z Rybnikiem. Przed niedzielnym meczem pod tym względem jest zdecydowanie lepiej.
W pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi drużynami gorzowianki wygrały 79:69. Należy jednak pamiętać, że dwie minuty przed końcem spotkania poznanianki przegrywały zaledwie 69:71.