,

Lista aktualności

Agnieszka Kułaga: Wisła o klasę lepsza

- Wisła była dziś o klasę lepszą drużyną. Zostałyśmy rozbite "na deskach". Pozostaje nam jak najlepiej przygotować się do następnego spotkania i spróbować powalczyć - mówiła na konferencji prasowej po meczu z Wisłą Can-Pack Kraków zawodniczka Super-Pol Tęczy Leszno, Agnieszka Kułaga.

,

Jose Hernandez, trener Wisły Can-Pack Kraków:
- Naszym pomysłem na dziś było dać z siebie wszystko od pierwszej minuty i grać agresywnie w obronie. Wreszcie mamy do dyspozycji wszystkie zawodniczki, by grać intensywnie i mieć możliwość rotacji. W pierwszej połowie realizowaliśmy wszystkie założenia. W trzeciej kwarcie nasza obrona była nieco słabsza. Bardzo ważne, że do zespołu wróciła Ewelina Kobryn, co sprzyja znalezieniu odpowiedniej równowagi w drużynie. Wiemy, że Tęcza jest dobrym zespołem - co potwierdziła w wielu spotkaniach. Trochę niepokoi mnie aż tak wysokie zwycięstwo, bo w kolejnym meczu nasza drużyna może być zbyt zrelaksowana, a na pewno nie będzie to łatwe starcie. Jarosław Krysiewicz, trener Super-Pol Tęczy Leszno:
- Gratulacje dla drużyny Wisły. Zagraliśmy jeden z gorszych meczów w lidze. Nie było nas stać na to, żeby przyjechać na to spotkanie wcześniej. Nie mam do dziewczyn żadnych pretensji. Myślę, że nasze Amerykanki są w ciężkim szoku, że musiały przejechać ponad czterysta kilometrów, wyjść z autobusu i zagrać, co było dzisiaj widać, bo zagrały koszmarnie. Naszą główną bronią jest agresja i walka w obronie, a tego dzisiaj nie zademonstrowaliśmy. Jednak nie jest tak, że już podnieśliśmy ręce do góry i Wisła rozstrzela nas w rewanżu. Wierzę, że pozbieramy się do soboty. Potrenujemy w Rawiczu, a później rzucimy wszystkie nasze siły i umiejętności, by grać o zwycięstwo. Wydaje mi się, że Wisła szuka w tej chwili swojej formy i nie jest w najlepszej dyspozycji - będziemy chcieli to wykorzystać. Czy to się uda - zobaczymy za trzy dni. Agnieszka Kułaga, zawodniczka Super-Pol Tęczy Leszno:
- Gratuluję Wiśle, była dziś o klasę lepszą drużyną. Na pewno nasze zmęczenie było jakimś czynnikiem, ale myślę, że przeważyły szeroka ławka, rotacja i mocny pressing w obronie. Ponadto, rywalki rozbiły nas "na deskach". Pozostaje nam przygotować się do następnego meczu najlepiej jak potrafimy i po wypoczynku spróbować powalczyć. Możemy jedynie wyszarpać coś dobrą grą w obronie i mądrą w ataku, a dziś tego zabrakło. Mamy kilka dni, wrócimy na parkiet i mamy nadzieję, że będzie to lepsze widowisko.