24.03.2011 22:29, Adam Wall
Martyna Koc: Dla nas sezon się nie skończył!
Po porażce w ćwierćfinale z Lotosem Gdynia koszykarki Matizolu Lider Pruszków straciły szanse na walkę o medale mistrzostw Polski. Kapitan pruszkowskiego zespołu Martyna Koc deklaruje jednak, że dla niej i jej koleżanek sezon jeszcze się nie skończył, a aktualnym celem drużyny jest zajęcie piątej pozycji. Pierwsze spotkanie o 5 - 8. miejsce Lider rozegra już w piątek w Lesznie.
24.03.2011 22:29, Adam Wall
Oba zespoły rywalizację o awans do półfinału zakończyły po dwóch meczach. Super Pol Tęcza Leszno dwukrotnie gładko uległa pierwszej po sezonie zasadniczym Wiśle Can-Pack Kraków, wygrywając tylko jedną z ośmiu kwart tej konfrontacji. Pruszkowianki oba spotkania pierwszej rundy przegrały nieznacznie, głównie przez błędy na obwodzie w końcówce. - Zostawiłyśmy kawał zdrowia i całe serce na boisku, ale to nie wystarczyło do pokonania mistrza Polski. Na pewno porażka z takim zespołem trochę mniej boli, jednak porażka to porażka, a tych nie dzieli się na lepsze czy też gorsze - mówi podkoszowa Lidera Martyna Koc.
Zdaniem byłej zawodniczki Uteksu Row Rybnik wpływ na formę zespołu w decydującej części sezonu mogła mieć mała liczba spotkań z wymagającymi rywalami na zakończenie rudny zasadniczej. W ostatnich pięciu tygodniach przed play-off mazowiecka ekipa rozegrała tylko trzy mecze, głównie z drużynami znajdującymi się w dolnej części ligowej stawki. W tym czasie najlepsze polskie zespoły rywalizowały ze sobą nie tylko w Ford Germaz Ekstraklasie, ale też Pucharze Polski. - Te pauzy i przerwy w rozgrywkach na pewno nie wyszły nam na dobre. Takie pauzy nigdy nikomu nie służą, bo zdecydowanie lepiej być w reżimie meczowym. Lotos był jednak od nas lepszy, a my musimy się dalej uczyć - dodaje kapitan pruszkowskiego zespołu.
Koc zapowiada, że podczas meczów o miejsca 5 - 8 jej zespół nie odpuści i zrobi wszystko, by skończyć ligę na jak najlepszej pozycji. - Celem przed sezonem było wejście do ósemki, dopiero potem okazało się, że potencjał drużyny jest większy i nie ma sensu spocząć na laurach. Nie poprzestaniemy na samym awansie do play-off, chcemy być jak najwyżej - deklaruje skrzydłowa. - Damy z siebie wszystko. Mam nadzieję, że kibice zostaną z nami do końca i będą nas wspierać tak jak podczas walki o czwórkę - kończy zawodniczka.
Pierwszy mecz z Super Pol Tęczą drużyna Lidera rozegra w piątek. Początek zawodów o godzinie 18:30.