,

Lista aktualności

Odra Brzeg po sezonie: Gra zakończona sukcesem

Sezon 2010/2011 koszykarki Odry Brzeg zakończyły sukcesem, gdyż utrzymały się w ekstraklasie pokonując w ostatnim meczu fazy play-out INEĘ AZS Poznań 76:66. Przez długi czas podopieczne trenera Vadima Czeczuro zajmowały jedno ze spadkowych miejsc w ligowej tabeli. To właśnie ukraiński szkoleniowiec miałby poprowadzić brzeski zespół w przyszłym sezonie.

,

Vadim Czeczuro pod koniec 2010 roku zastąpił Jarosława Zyskowskiego na stanowisku trenera koszykarek Odry Brzeg. Początkowo zespół nadal przegrywał i nie mógł znaleźć optymalnej formy, a sytuacja w tabeli nie wróżyła najlepiej dla brzeskiej koszykówki. Efekt pracy ukraińskiego szkoleniowca przyszedł jednak w najważniejszym i odpowiednim momencie, w fazie play-out. Brzeżanki wygrały cztery mecze z rzędu, łącznie sześć zwycięstw w ośmiu meczach rozegranych w tej fazie rozgrywek. Nic więc dziwnego, że prezes Odry Bolesław Garnczarczyk na łamach Gazety Wyborczej poinformował, że chciałby, aby Czeczuro poprowadził Odrę w przyszłym sezonie. - To bardzo konkretny fachowiec. Szybko dogadał się z dziewczynami. Z jego pracy jesteśmy zadowoleni i chcemy, by został na następny sezon - powiedział prezes Odry. Bolesław Garnczarczyk podkreśla, że jeśli budżet klubu pozwoli na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej to ma już zarys składu zespołu. Brzescy działacze są zadowoleni ze sprawdzonych polskich zawodniczek - Marty Żyłczyńskiej, Justyny Daniel oraz Eweliny Buszty i to właśnie one miałyby pozostać w Brzegu na kolejny rok do czego zobowiązują je ważne jeszcze kontrakty. Prezes Odry podkreśla, że bardzo zależy mu na zatrzymaniu w Brzegu Xenii Stewart, która jest kluczowym graczem Odry, i która nie schodzi poniżej pewnego, wysokiego poziomu gry. Sama zawodniczka podobno chce zostać w Brzegu. Inaczej jest w przypadku środkowej Moniquee Alexander. Brzescy działacze nie zamierzają przedłużać kontraktu z amerykańską zawodniczką, gdyż nie spełniła ona ich oczekiwań sportowych. Na pozycję rozgrywającej przymierzana jest z kolei Jazmine Sepulveda, którą w sezonie 2009/2010 brzescy kibice mogli podziwiać na parkiecie w hali przy ul. Oławskiej. Bolesław Garnczarczyk dodał jednak, że jeśli sytuacja finansowa klubu będzie w tak trudnej sytuacji jak w minionym sezonie to on nie zamierza prowadzić zespołu. W maju odbędzie się zebranie sprawozdawczo-wyborcze i wówczas poznamy więcej szczegółów i informacji dotyczących przyszłości Odry Brzeg.