06.05.2011 10:40, Informacja prasowa
Dikaioulakos żegna się z Lotosem
Zarząd Basketball Investments SSA informuje, iż kontrakt z greckim szkoleniowcem - Georgem Dikaioulakosem nie zostanie przedłużony na sezon 2011/2012.
06.05.2011 10:40, Informacja prasowa
Jednocześnie informujemy, że klub prowadzi rozmowy z innymi utalentowanymi trenerami europejskimi, a wybór na pierwszego trenera zespołu Lotosu Gdynia zostanie przedstawiony w najbliższym czasie.
- W sporcie tak bywa, że coś się zaczyna, a później trzeba wszystko zacząć budować od nowa. Mieliśmy wizję współpracy z greckim szkoleniowcem, jednak uległa ona zmianie. Obecnie mamy trzy nazwiska na krótkiej liście potencjalnych trenerów. George Dikaioulakos wyświadczył nam na koniec przyjacielską przysługę dając bardzo dobre rekomendacje jednemu z nich. Jest to trener, którego tryb pracy oraz sposób prowadzenia drużyny jest bardzo zbliżony do tego, który widoczny był w końcówce ubiegłego sezonu w naszej drużynie. Nie będzie tak samo, bo nie ma dwóch takich samych trenerów, ale na pewno gra zespołowa będzie kontynuowana - powiedział Mieczysław Krawczyk. - Skład budowany jest zgodnie z wizją trenera i pomimo tego, że trzeba będzie dokonać pewnych zmian wszystko i tak będzie zależało teraz od naszych partnerów, którzy zechcą zaangażować się finansowo w koszykówkę kobiet na najwyższym poziomie oraz od miasta Gdynia, które w bardzo wymierny sposób wspiera sport - dodał prezes Lotosu Gdyni.
- Jest mi bardzo ciężko przyznać, że faktycznie w przyszłym sezonie nie będzie mnie już w Polsce, w drużynie Lotosu Gdynia, jednak taka jest ta nieprzyjemna część mojej pracy czyli częste zmiany miejsca pracy - powiedział George Dikaioulakos. - Pomimo, że moja przygoda z gdyńską drużyną trwała zaledwie 3,5 miesiąca, to miłość , którą otrzymałem od władz klubu oraz wspaniałych kibiców zostanie w moim sercu na zawsze. Chciałbym bardzo podziękować prezesowi Krawczykowi oraz Maćkowi Schwarzowi, generalnemu menagerowi, którzy umożliwili mi pracę w charakterze trenera w tym wspaniałym klubie z tak wielką historią. I dlatego, że starali się oni zatrzymać mnie w Gdyni na wiele kolejnych lat. Chciałbym również podziękować całemu sztabowi szkoleniowemu za profesjonalną pracę oraz zawodniczkom, które wierzyły we mnie i w które ja wierzyłem cały czas. Dziękuję również wszystkim kibicom, którzy sprawili, ze czułem się w Gdyni jak w domu! Modlę się o to, mam naprawdę wielką nadzieję, że nasze drogi zejdą się ponownie w przyszłości! - dodał były już szkoleniowiec Lotosu Gdynia.