07.06.2011 22:26, P.
Leah Metcalf: Moim atutem jest szybkość
- Nie mogę doczekać się momentu, w którym dotrę do Torunia, by popracować z nowymi koleżankami nad tym, w jaki sposób możemy grać najlepiej jak to możliwe jako zespół - przyznaje nowa rozgrywająca Energi Toruń - Leah Metcalf.
07.06.2011 22:26, P.
Co zadecydowało o tym, że postanowiłaś przenieść się właśnie do Polski?
- Gra w Polsce będzie dla mnie nowym doświadczeniem. Wiem, że jest to dobra liga, więc byłam podekscytowana okazją, jaka się nadarzyła.
Czy wiesz już coś na temat swojej nowej drużyny lub zawodniczek, z którymi przyjdzie ci rywalizować w lidze?
- Znam zawodniczki, które grały wcześniej w Polsce. Jedna z moich dobrych koleżanek - Nikita Bell - grała właśnie w Polsce przez dwa sezony, więc mam informacje o lidze dzięki niej. Niestety na chwilę obecną nie mam zbyt wielu informacji o mojej nowej drużynie. Widziałam stronę internetową, ale nie potrafię jej przeczytać... Mam jednak nadzieję, że wkrótce będę miała okazję nadrobić te zaległości.
Czego możemy spodziewać się po Tobie, jako zawodniczce?
- Myślę, że moimi atutami są przede wszystkim szybkość i umiejętność oddania celnego rzutu, nawet grając na pozycji rozgrywającej. Potrafię też dobrze penetrować strefę podkoszową, by oddać piłkę lepiej ustawionej koleżance lub samemu zdobyć punkty. Mogę oddawać także rzuty z dystansu, co otwiera możliwości zawodniczkom podkoszowym. Lubię również być utrapieniem dla rywalek, przykładając się do gry w obronie (śmiech). To są rzeczy, które uważam, że wnoszę do drużyny, ale najbardziej nie mogę doczekać się momentu, w którym dotrę do Torunia, by popracować z nowymi koleżankami nad tym, w jaki sposób możemy grać najlepiej jak to możliwe jako zespół.