,

Lista aktualności

Polska na trzecim miejscu w grupie C

Z kompletem punktów kończy swoje zmagania w grupie C reprezentacja Czarnogóry. Podopieczne Miodraga Baletica, grając bez podstawowych koszykarek (odpoczywały Anna De Forge, Iva Perovanovic, Jelena Dubljevic a Jelena Skerovic zagrała jedynie przez 7 minut), pewnie pokonały drużynę Niemiec 76:64. Polska po porażce z Hiszpanią 63:78 pierwszą fazę mistrzostw zakończyła na 3. miejscu.

,

GRUPA C (Katowice) Polska - Hiszpania 63:78 (2 0:20, 11:17, 19:13, 13:28) Statystyki
Polska: Kobryn 20, Pawlak 8, Szott 7, Żurowska 7, Mowlik 7, Kaczmarczyk 5, Dźwigalska 3, Babicka 3, Gulak-Lipka 2, Pietrzak 1, Skobel 0.
Hiszpania: Lyttle 18, Torrens 17, Palau 12, Aguilar 11, Pascua 8, Xargay 5, Montañana 5, Dominguez 2, Cruz 0. Wczorajszym meczem koszykarki reprezentacji Polski zapewniły sobie awans do dalszej fazy turnieju. W meczu z Hiszpanią walczyły jednak o to, aby do tej fazy awansować z jednym zwycięstwem. Taki sam cel miały także ich przeciwniczki i już samo to zapowiadało wielkie emocje. Polki swój mecz rozpoczęły w tradycyjnym składzie, ale i też tradycyjnie wydawały się jakby stremowany i przestraszone. Wykorzystywały to reprezentantki Hiszpanii, które zdobywały proste punkty pod koszem. Jednak zaraz po zmianie rozgrywającej gospodyń EuroBasketu, nastąpiła diametralna zmiana. Kapitalne zawody jeśli chodzi o zbiórki grała Ewlina Kobryn. Po 6 minutach miała już na swoim koncie 7 zbiórek i 8 punktów. Celne rzuty z dystansu oddały Katarzyna Dźwigalska oraz Elżbieta Mowlik. Dzięki temu Polki prowadziły 16:10. Trener Dariusz Maciejewski w pierwszych 10 minutach wypróbował wszystkie 3 rozgrywające ze swojego zespołu i być może dlatego drużyna nie zyskała stabilności swojej gry. Doświadczone Hiszpanki wykorzystały ten fakt i tuż przed zakończeniem pierwszej odsłony pojedynku wyrównały stan meczu. Końcówka to niesamowite akcje z obu stron. Najpierw akcją 2 plus 1 popisała się Małgorzata Babicka, a następnie z połowy boiska równo z końcową syreną trafiła Laia Palau. Rzut ten chyba podłamał Polki, ponieważ tuż po rozpoczęciu nowej kwarty znowu były jakby zagubione w obronie. W efekcie tego 5 punktów z rzędu zdobyły Hiszpanki z czystych pozycji. Do tego nie do zatrzymania była Sancho Lyttle, która broniła, przechwytywała i przede wszystkim zdobywała kolejne punkty dla swojego zespołu. Polki kompletnie w tej części meczu nie radziły sobie z atakiem zespołowym. Widzący te kłopoty szkoleniowiec przy stanie 27:32 na niewiele ponad trzy i pół minuty do końca kwarty poprosił o przerwę na żądanie. Wskazówki przekazane podczas tego timeoutu nie przyniosły jednak specjalnego rezultatu, ponieważ w dalszym ciągu nasz zespół bardzo się męczył w akcjach ofensywnych. W efekcie tego pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Hiszpanii 37:31. W szatni trener polskiej reprezentacji skupił się na pokazaniu dziewczynom, że rywal jest jak najbardziej w ich zasięgu w tym meczu. One zaś uwierzyły w te słowa i po przerwie wyszły zupełnie odmienione. Przede wszystkim celność rzutów z dystansu zaważyła na tym, że po 4 minutach Polska prowadziła 44:41. Tego typu rzuty oddały Agnieszka Szott i Paulina Pawlak. Większe skupienie przełożyło się też na mniejszą ilość strat, których w pierwszej połowie Polki miały aż 14. Świetne zawody kontynuowała także Kobryn, która miała serię 6 punktów z rzędu. Dało to prowadzenie polskiej ekipie 50 do 45. Niestety końcówka tej ćwiartki to proste błędy gospodyń. Zaważyły one na tym, że Hiszpania zdołała wyrównać stan pojedynku i wynik brzmiał 50:50. Grzechem głównym polskiego zespołu w dalszym ciągu były głupio stracone piłki. Wynik w ostatniej części pojedynku otworzyła rzutem za 3 punkty Marta Xargay. W polskim zespole brakowało kogoś kto potrafiłby uspokoić grę, ustawić koleżanki i poprowadzić w kolejnych akcjach. Wiele zagrań wyglądało na przypadkowe i kompletnie pozbawione sensu. Była to przysłowiowa woda na młyn Hiszpanek, które w dalszym ciągu kierowały swoją grę w dużej mierze pod kosz skąd zdobywały kolejne punkty. Na 6 minut do końca starta Polek do rywalek wynosiła już 7 punktów. Niestety pomimo rotacji w składzie i rad udzielanych na bieżąco przez trenera Polki nie były w stanie odmienić losów pojedynku. Kiedy na 4 minuty przed końcem parkiet z powodu 5 fauli opuściła Ewelina Kobryn było wiadomo, że o zwycięstwo w tym meczu będzie bardzo ciężko. Wynik w tym momencie spotkania brzmiał 58:69. Pomimo usilnych prób naszych zawodniczek sytuacja na parkiecie nie uległa już zmianie i mecz zakończył się wynikiem 62:75. Polki w tym meczu popełniły aż 23 straty przy zaledwie 8 Hiszpanek. To mówi praktycznie wszystko o tym spotkaniu. Powiedziały po meczu: Anna Montanana: - W tym meczu była duża presja i musiałyśmy wygrać. Wiedziałyśmy że Polska będzie mocna i nie będzie łatwo wygrać. Alba Torrens: - Musiałyśmy w pewnym momencie uspokoić grę i budować każdą kolejną akcję. I to był klucz do sukcesu. Teraz musimy się zregenerować i skupić na kolejnym meczu. Ewelina Kobryn: - Dzisiejszy zespół Hiszpanii był w naszym zasięgu. Szkoda że tego nie wykorzystałyśmy. W końcówce każda z nas chciała wziąć ciężar gry na siebie ale podjęłyśmy kilka błędnych decyzji. Cieszymy się że jesteśmy w kolejnej rundzie ale będzie ciężko. Agnieszka Skobel: - Ciężko mi powiedzieć na gorąco co się stało. Wiedziałyśmy że Hiszpania jest do ogrania bo w końcu Czarnogórze się udało. Wychodzimy z zerową ilością punktów i nie jesteśmy w najlepszym położeniu. Niemcy - Czarnogóra 64:76 (15:25, 15:10, 19:19, 15:22) Statystyki
Niemcy: Greunke 20, Breitreiner 16, Austmann 7, Kühn 6, Menz 5, Richter 5, Mersch 4, Gläser 1, Koop 0, Wagner 0, Thimm 0.
Czarnogóra: Bjelica 23, Jovanovic 14, Turcinovic 12, Popovic 9, Aleksic 8, Skerovic 5, Knezevic 3, Milutinovic 2. Tabela
1. Czarnogóra 6 pkt
2. Hiszpania 5 pkt
3. Polska 4 pkt
4. Niemcy 3 pkt GRUPA A (Bydgoszcz) Słowacja - Litwa 57:46 (18:8, 13:9, 15:16, 11:13) Statystyki
Słowacja: Kupcikova 18, Vynuchalova 10, Misurová 8, Tetemondová 7, Jurcenkova 5, Lawless 4, Palusna 3, Ábelová 2, Brezániova 0, Kubatova 0.
Litwa: Solopova 14, Sipaviciute 7, Valentiene 6, Paugaite 5, Linkeviciene 5, Abromaite 4, Sulciute 2, Gutkauskaite 2, Petronyte 1, Sauliute 0, Kvederaviciute 0. Turcja - Rosja 65:80 (7:29, 20:16, 15:13, 23:22) Statystyki
Turcja: Yilmaz 18, Nevlin 13, Alben 12, Caglar 8, Vardarli 7, Akkaya 4, Ivegin S. 3, Ivegin N. 0, Kartaltepe 0, Erdogan 0, Palazoglu 0.
Rosja: Stepanova 13, Danilochkina 13, Arteshina 13, Osipova 6, Abrosimova 6, Kuzina 6, Sapova 5, Myasoedova 5, Vidmer 2, Popova 1. Tabela
1. Litwa 5 pkt
2. Rosja 5 pkt
3. Turcja 4 pkt
4. Słowacja 4 pkt GRUPA B (Bydgoszcz) Wielka Brytania - Izrael 74:51 (13:11, 24:13, 17:13, 20:14) Statystyki
Wielka Brytania: Leedham 18, Stafford 16, Butler 14, Page 11, Handy 10, Stewart 5, Collins 0, Vanderwal 0, Thomas-Johnson 0, Anderson 0.
Izrael: Doron 15, Cohen 11, Suez Karni 7, Selwyn 6, Levitsky 5, Epstein 2, Abramzon 2, Dori 2, Shafir 1, Ganor 0, Zairy 0, Fleischer 0. Czechy - Białoruś 67:62 (23:9, 16:17, 15:20, 13:16) Statystyki
Czechy: Elhotova 19, Vitecková 18, Kulichová 10, Bortelová 10, Burgrová 4, Bartonova 2, Hartigová 2, Skrabalová 2, Veselá 0.
Białoruś: Leuchanka 10, Snytsina 10, Likhtarovich 9, Verameyenka 8, Marchanka 8, Troina 7, Anufryienka 5, Trafimava 5, Dureika 0, Kress 0. Tabela
1. Czechy 6 pkt
2. Białoruś 5 pkt
3. Wielka Brytania 4 pkt
4. Izrael 3 pkt GRUPA D (Katowice) Chorwacja - Łotwa 61:67 (16:20, 25:14, 12:17, 8:16) Statystyki
Chorwacja: Ivezic 14, Ivankovic 12, Misura 10, Mazic 8, Sliskovic 6, Mandir 5, Lelas 4, Ciglar 2, Lokas 0, Cakic 0.
Łotwa: Basko 16, Jansone 14, Tamane 14, Babkina 12, Karklina 7, Niedola 4, Putnina 0, Kublina 0, Eglite 0. Grecja - Francja 55:64 (13:16, 6:15, 16:15, 20:18) Statystyki
Grecja: Maltsi 16, Kalentzou 14, Kaltsidou 10, Spyridopoulou 7, Papamichail 4, Sotiriou 2, Spanou 2, Dimitrakou 0, Chatzinikolaou 0.
Francja: Gruda 19, Gomis 10, Miyem 8, Digbeu 8, Dumerc 6, Beikes 6, Lawson 3, Lepron 2, Ndongue 2, Bonnan 0, Yacoubou-Dehoui 0. Tabela
1. Łotwa 5 pkt
2. Francja 5 pkt
3. Chorwacja 4 pkt
4. Grecja 4 pkt