17.08.2011 09:46, Przemysław Soczyński
Akademiczki rozpoczęły przygotowania
We wtorek koszykarki INEA AZS Poznań wznowiły treningi przed nowym sezonem Ford Germaz Ekstraklasy. Pierwszego dnia przygotowań akademiczki rano miały zajęcia lekkoatletyczne na stadionie, a po południu pracowały już nad elemantami typowo koszykarskimi.
17.08.2011 09:46, Przemysław Soczyński
- Nigdzie nie wyjeżdżamy na obóz. Trenujemy tylko na poznańskich obiektach - informuje trener Krzysztof Szewczyk. - Podczas przygotowań pierwsze mecze rozegramy na Akademickich Mistrzostwach Polski, które odbędą się na początku września. Tydzień później pojedziemy na turniej do Jeleniej Góry, a następnie do Bydgoszczy. Przed rozpoczęciem ligi chcemy jeszcze rozegrać mecze towarzyskie w Poznaniu lub jego okolicach - dodaje szkoleniowiec INEI AZS.
W pierwszych zajęciach udział wzięło siedem koszykarek: Julia Adamowicz, Aleksandra Drzewińska, Eliza Horodeńska, Magdalena Gawrońska, Daria Marciniak, Dorota Mistygacz i Wioletta Wiśniewska. Zabrakło Joanny Kędzi i Anety Kotnis, które przebywają na Uniwersjadzie w Shenzhen.
- Po powrocie obie mają dzień odpoczynku i wracają do treningów. Sezon zbliża się dużymi krokami i nie możemy sobie pozwolić, żeby nasze podstawowe zawodniczki wysokie nie trenowały - mówi trener Szewczyk. Po mistrzostwach Europy do lat 18 dziesięć dni wolnego dostała także Kinga Woźniak. Do wspomnianych zawodniczek niedługo dołączy jeszcze jedna młoda koszykarka, która ma doświadczenie na parkietach PLKK i 1. Centralnej Ligi Kobiet.
Dużym zaskoczeniem była obecność na zajęciach Elżbiety Mowlik. Niestety najlepsza snajperka INEI AZS w zeszłym sezonie wbrew pozorom nie przedłużyła kontraktu z akademickim klubem. - Ela zapytała się, czy do momentu znalezienia sobie klubu, może z nami trenować. Nie widzę w tym żadnych przeciwwskazań. Myślę, że szczególnie te młodsze zawodniczki mogą na tym tylko skorzystać, gdy będą z nią trenowały - tłumaczy trener Szewczyk.
Wieczorny trening odbył się w hali UAM na Morasku, w której w tym sezonie poznanianki będą trenowały i rozgrywały swoje mecze. - Myślę że jest to dobra zmiana. Ta hala jest na pewno zdecydowanie lepsza do grania w koszykówkę niż ta na Krzesinach. Również ze względu na kibiców, którym o wiele łatwiej będzie dotrzać na Morasko - chwali obiekt UAM trener Krzysztof Szewczyk.