,

Lista aktualności

Nadlatują kolejne gwiazdy "Białej Gwiazdy"

Treningi wiślaczek na razie odbywają się wprawdzie w dość okrojonym składzie, ale biorące udział w zajęciach koszykarki dają z siebie wszystko i... czekają na koleżanki. W najbliższych dniach do Krakowa będą docierały nowe gwiazdy "Białej Gwiazdy".

,

31 sierpnia (środa) pod Wawelem pojawi się Belgijka, Anke De Mondt. Dzień później - 1 września (czwartek) - przybędzie znana z występów w Lotosie Gdynia koszykarka z Bałkanów - Milka Bjelica. 7 września (środa) to termin, w którym do Krakowa zawita młoda - a dla wielu także piękna - Ana Dabović. Serbka o dzień uprzedzi Węgierkę, Petrę Ujhelyi, która dotrze 8 września (czwartek). Termin dołączenia do drużyny pozostałych zawodniczek uzależniony jest od rozstrzygnięć w fazie play-off amerykańskiej ligi WNBA. Grają tam trzy kluczowe koszykarki "Białej Gwiazdy": Ewelina Kobryn (Seattle Storm), Australijka Erin Phillips (Indiana Fever) i Amerykanka Nicole Powell (New York Liberty). - Nicole potwierdza swoje walory. To zawodniczka o niezmiennie znakomitym rzucie, będąca mocnym punktem zespołu - ocenia występy wiślaczki "za oceanem" Piotr Dunin-Suligostowski, generalny menedżer Wisły Can-Pack Kraków. Na pochwały zasługują także pozostałe dwie "eksportowe" koszykarki "Białej Gwiazdy". - Indiana to taki klub, w którym Erin mogła się dobrze wypromować i uważam, że robi to skutecznie. Miała wiele znakomitych spotkań z okazałymi zdobyczami punktowymi, notuje dużo asyst i demonstruje niesamowitą waleczność, którą imponowała również na europejskich parkietach - recenzuje grę Australijki generalny menedżer krakowskiej ekipy. - Jeśli chodzi o występy "Ewy", także dostrzegam dużo pozytywnych elementów, związanych z rozwojem jej kariery. Zderzenie z inną koszykarską rzeczywistością to wielkie wyzwanie, któremu Ewelina dzielnie stawia czoło. W obecnej sytuacji - po powrocie po kontuzji Lauren Jackson - konkurencja na pozycjach wysokich zawodniczek w tym zespole jest ogromna. Właściwie każda minuta na parkiecie jest wartością dodaną do umiejętności "Ewki". Ważną rolę pełnią też treningi i kontakt z doskonałymi zawodniczkami, od których można się wiele nauczyć - podsumowuje Piotr Dunin-Suligostowski.