W ciągu pierwszych dwóch minut dzisiejszego spotkania żadna z drużyn nie była w stanie zdobyć punktu. Zarówno gdynianki, jak i drużyna gości zaczęły ten mecz bardzo spokojnie, jednak już po kilku minutach podopieczne trenera Paulauskasa pokazały, że w tym sezonie chcą walczyć o mistrzostwo Euroligi. Po pierwszych minutach UMMC prowadziło już 21:8. Kolejne dziesięć minut również należało do tej drużyny i po pierwszej połowie było już 22:43.
Wydawało się, że nic już nie może odebrać zwycięstwa przyjezdnym, jednak podopieczne Javiera Fort Puente zaczęły grać bardzo agresywnie oraz skuteczniej w obronie. Dobra gra w defensywie dała gospodyniom możliwości do przeprowadzenia wielu skutecznych ataków, które spowodowały, że po 25 minutach przewaga stopniała do zaledwie 10 punktów. Po bardzo dobrej, wygranej trzeciej kwarcie było 43:55 i wśród zebranych na trybunach kibiców pojawiła się nadzieja. Pomimo, że również czwarta kwarta okazała się wygrana dla Lotosu, to w swoim pierwszym euroligowym meczu gdynianki przegrały różnicą 11 punktów.
Pomimo, że na pierwsze zwycięstwo trzeba będzie poczekać co najmniej tydzień, kiedy to Lotos zmierzy się na Węgrzech z zespołem SEA T Gyor, to trzeba gdyniankom pogratulować woli walki i serca, które zostawiły dziś na parkiecie. UMMC Ekaterinburg to drużyna, która przez wielu stawiana jest w roli faworyta rozgrywek. Przegrana 11 punktami daje nadzieję, że w rywalizacji z węgierskim Gyorem, czeską Pragą czy litewskim zespołem z Kowna będzie można powalczyć o awans z grupy.
Lotos Gdynia - UMMC Ekaterinburg 57:68 (8:21, 14:22, 21:12, 14:13)
Lotos: Robert 17, Henry 11, Knezevic 10, Żurowska 5, Jalcova 5, Anderson 3, Ajanovic 2, Ziętara 2, Ploumpi 2.
12.10.2011 19:48, Agnieszka Głowacka
Euroliga: Inauguracyjna porażka
W swoim pierwszym spotkaniu Euroligi Kobiet Lotos Gdynia uległ na własnym parkiecie drużynie UMMC Ekaterinburg 57:68.
12.10.2011 19:48, Agnieszka Głowacka