14.10.2011 07:30, Informacja prasowa
Bridgette Mitchell: Pragnę wygrywać i wygrywać
- Zdobyłam tyle punktów tylko dlatego, że znajdowały mnie koleżanki z drużyny - mówi skromnie zawodniczka, która w dwóch ostatnich meczach rzuciła 46 punktów. Bridgette Mitchell, bo o niej mowa, przebojem wdarła się do toruńskiego zespołu. Zachęcamy do lektury wywiadu z nową skrzydłową Energi Toruń.
14.10.2011 07:30, Informacja prasowa
Co słyszałaś o Polsce, o Toruniu przed przybyciem do toruńskiego klubu?
- Nie słyszałam zbyt wiele. Przejrzałam tylko podstawowe informacje w Internecie. Jestem pierwszy raz w Polsce. Zobaczyłam jakie jedzenie jest tutaj popularne. Sprawdziłam, co można zobaczyć w mieście itp. Nigdy wcześniej tutaj nie byłam. Obejrzałam na portalach turystycznych toruńską "starówkę".
Ukończyłaś bardzo prestiżowy Uniwersytet Duke. Znasz jakieś słynne osoby związane z tą uczelnią np. słynnego trenera Krzyżewskiego?
- Tak, znam tego szkoleniowca (Mike Krzyżewski - popularny Coach K. znany i ceniony trener, który pracę w Duke łączy z posadą opiekuna reprezentacji USA - przyp. red.). Poznałam go i rozmawiałam z nim kilka razy. Moim dobrym kolegą jest Kyrie Irving (nr 1 draftu NBA w tym roku). Znam również Lance Thomasa oraz Nolana Smitha i oczywiście wiele koszykarek: Alanę Beard - ona jest wspaniała, Monique Currie, Lindsey Harding, czy Alison Bales. Miałam szansę zagrać z wieloma świetnymi kobietami, która grają teraz w WNBA.
Swój poprzedni klub we Francji opuściłaś już w lutym. Dlaczego tak szybko?
- Byłam tam zakontraktowana tymczasowo. Miałam zastąpić kontuzjowaną zawodniczkę przez pierwszą część sezonu. Po wygaśnięciu kontraktu wróciłam do domu, aby trenować i przygotowywać się do testów w WNBA. (B. Mitchell próbowała otrzymać angaż w Seattle Storm - przyp. red.)
Dwa mecze i 46 punktów. Czy zamierzasz zostać najlepszym strzelcem w całej lidze?
- Nie, nie. Zdobyłam tyle punktów tylko dlatego, że znajdowały mnie koleżanki z drużyny. Widziały, że stoję na wolnej pozycji. Ja robię tak samo. Jeśli widzę, że koleżanki mają dobre pozycje do rzutu to staram się dać im piłkę. Tak to już jest. Zdobyłam sporo punktów w tych dwóch meczach, ale następnym razem może to zrobić ktoś inny.
Co sądzisz o waszym najbliższym rywalu - KK ROW Rybnik?
- Jeszcze nie oglądaliśmy filmu z grą tego zespołu, więc nie mogę zbyt wiele powiedzieć. Jak już wspomniałam wcześniej jestem tutaj pierwszy raz. Dopiero jak trener pokaże nam nagranie z Rybnika to będę wiedziała więcej o tym jak grają.
Co chcesz osiągnąć z zespołem w tym sezonie?
- W tym sezonie pragnę wygrywać i wygrywać. Chciałabym zwyciężyć w każdym meczu, w którym jest to możliwe. Walczymy, staramy się. Na tym to polega, żeby rywalizować i dawać z siebie wszystko. Uważam, że w naszym zespole jest świetna atmosfera i wychodzi nam to dobrze.
Jak oceniasz warunki panujące w Toruniu?
- Jest bardzo fajnie. Mam naprawdę świetną współlokatorkę (Leah Metcalf - dop. red.). Ładna siłownia i dobra hala. Jak na razie pobyt w Toruniu jest dla mnie świetnym przeżyciem. Jestem tutaj tylko tydzień. Bardzo długo śpię. Moje ciało nie jest jeszcze przystosowane do tej strefy czasowej. Przesypiam o wiele więcej niż zwykle. Jak się już w pełni zaaklimatyzuję to będę mogła coś więcej o tym powiedzieć.
Sezon się dopiero rozpoczyna, ale czy gdybyś miała taką możliwość chciałabyś zostać na dłużej w Polsce?
- Jeżeli trener mnie będzie chciał, to czemu nie? (śmiech)