19.10.2011 13:08, Agnieszka Głowacka
Czas na pierwsze zwycięstwo w Eurolidze
Przed drużyną Lotosu Gdynia pierwszy wyjazdowy mecz Euroligi Kobiet. W czwartek, 20 października, gdynianki zmierzą się na Węgrzech z zespołem SEAT Gyor.
19.10.2011 13:08, Agnieszka Głowacka
Węgierski zespół po raz pierwszy w swojej historii wystąpi w tych rozgrywkach. Zespół ten przecierał szlaki w Europie w rozgrywkach Eurocup, zajmując w ostatnim sezonie 2. miejsce w gupie, aby w 1/8 finału przegrać z francuskim Nantes.
Fakt gry w Eurolidze z całą pewnością zmotywuje węgierską drużynę, która po raz drugi wystąpi przed własną publicznością i będzie chciała pokazać się z jak najlepszej strony. Podopieczne Akosa Fuzy będą chciały zrehabilitować się za pierwszą porażkę z Ros Casares Walencja.
W węgierskiej drużynie występuje wiele młodych, utalentowanych zawodniczek, które w swoim pierwszym euroligowym sezonie będą chciały zaprezentować się koszykarskiej Europie. Na uwagę zasługują również dwie Amerykanki - Quanitra Hollingsworth oraz Renee Montgomery, które bardzo dobrze zaprezentowały się w spotkaniu z Ros Casares.
Udowodnić, że pierwsza porażka była tylko drobnym wypadkiem przy pracy będą chciały równiez gdyńskie zawodniczki. W pierwszym spotkaniu Lotos Gdynia uległ na własnym parkiecie UMMC Ekaterinburgowi 57:68. W tamtym spotkaniu w drużynie Lotosu Gdynia najlepiej zagrały Geraldine Robert, która zdobyła 17 punktów oraz miała 5 zbiórek oraz Aneika Henry, która miała na swoim koncie 11 "oczek" i 6 zbiórek.
Przed zawodniczkami Lotosu ciężkie spotkanie, jednak trener Javier Fort Puente wierzy w swoją drużynę: - Wszyscy wiemy jak trudno gra się mecze euroligowe na wyjeździe. Jednak zdajemy sobie również sprawę z tego, iż to wyjazdowe zwycięstwa mogą przesądzić o awansie do kolejnej rundy. Musimy zacząć mecz skoncentrowani i grać agrwsywnie od pierwszych minut. Musimy grać tak, jak w niedzielnym spotkaniu z drużyną z Pruszkowa. Nie możemy pozwolić, aby węgierska drużyna zaczęłą grać po swojemu, gdyż mają oni tak znakomite zawodniczki jak Ciglar, Montgomery czy Qanitrę. Myślę, że jeżeli będziemy grać swoją koszykówkę, to jesteśmy w stanie sprawić niespodziankę - powiedział tuż przed wyjazdem na Węgry hiszpański szkoleniowiec.
Początek spotkania zaplanowano na godzinę 18:00