,

Lista aktualności

Diagnoza jak wyrok

Laurie Koehn, która miała być pierwszą opcją w ataku Matizolu Lidera Pruszków, w tym roku może już nie zagrać. Szczegółowe badania medyczne wykazały u Amerykanki złamanie trzeciej kości śródstopia.

,

Rzucająca Lidera z urazem zmagała się już od jakiegoś czasu. Z tego powodu wystąpiła tylko w trzech spotkaniach ligowych, ale tylko w jednym była w optymalnej dyspozycji fizycznej. Na otwarcie ligowego sezonu Koehn rzuciła 26 punktów, trafiając m.in. 8 z 13 rzutów z dystansu KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Później na boisku pojawiła się jeszcze w starciu z Widzewem Łódź (7 pkt i 2 asysty), lecz z powodu bólu stopy nie dokończyła już tych zawodów. Amerykanka pauzowała przez jedenaście dni, w tym czasie przechodząc badania medyczne. Ponieważ nie wykazały one większych zmian, a ból nogi ustąpił najlepsza punktująca poprzednich rozgrywek powróciła na boisko w starciu z Lotosem Gdynia. Po tych zawodach Koehn znów nie czuła się jednak najlepiej. - Diagnoza nie jest dobra. Laurie ma złamanie trzeciej kości śródstopia i z tego powodu nie może obciążać kończyny przez najbliższe cztery tygodnie - mówi trener odnowy biologicznej Michał Dachowski. - Dopiero po tym czasie może powrócić do zająć z lekkim obciążeniem, a po upływie kolejnych dwóch tygodni nastąpią szczegółowe badania kontrolne. Jeśli wszystko będzie w porządku Amerykanka będzie zdolna do gry - dodaje Dachowski.