Aleksandra Żukowska, Wisła Kraków:
Tak jak wspomniał trener, chciałabym pogratulować zespołowi z Gdyni. Mimo problemów naprawdę bardzo się starają, trenują i się nie poddają. Wiele osób w trudnym momencie mogłoby odpuścić, a one mimo wszystko walczą i dają z siebie wszystko.
Jeśli chodzi o nas, nie był to nasz najlepszy mecz. Skuteczność 1/18 za trzy punkty i ogólna skuteczność z gry nie były zadowalające. Myślę jednak, że wygrałyśmy to spotkanie, bo po prostu bardzo tego chciałyśmy. Ławka żyła, wspierałyśmy się i dawałyśmy z siebie wszystko.

Zawsze mamy z tyłu głowy to, że trener w nas wierzy, bez względu na to, czy nam idzie, czy nie. Chciałabym mu za to bardzo podziękować. Mimo wszystkich problemów, jakie miałyśmy w tym sezonie, trener nigdy nie spuścił głowy, zawsze nas motywował i był pełen energii. W takich meczach to wszystko się przekłada,skoro trener daje nam sto procent siebie, my chcemy oddać sto procent na boisku.