Trener Wojciech Downar-Zapolski po spotkaniu z pewnością mógł odetchnąć z ulgą. Na mecz w daleki głąb Rosji nie pojechały bowiem kontuzjowane Agnieszka Pałka (pech nie opuszcza w tym sezonie wiślackiej środkowej) i mózg drużyny, rozgrywająca Jelena Skerović. Mimo poważnych braków kadrowych krakowianki będą wracać z Orenburga z pełną pulą.
Początek meczu ułożył się po myśli mistrzyń Polski. Nerwy debiutujących w Eurolidze gospodyń skrzętnie wykorzystały zaprawione już w europejskich bojach wiślaczki i po kilku pierwszych akcjach prowadziły 4:0, a następnie 12:6. Nie do zatrzymania dla defensywy Nadieżdy były Chamique Holdsclaw i Anna Wielebnowska (razem zdobyły 12 punktów w I kwarcie) i po 10 minutach krakowianki prowadziły 21:13.
Na początku drugiej kwarty po celnym rzucie Eweliny Kobryn przewaga Wisły Can-Pack sięgnęła 10 punktów (25:15). Wtedy przebudziły się koszykarki Nadieżdy. Gospodynie ruszyły w pościg i były bliskie całkowitego zniwelowania strat. Na minutę przed końcem pierwszej połowy wiślaczki dalej prowadziły, ale już tylko 34:32. Do szatni schodziły przy stanie 37:33.
Początek trzeciej kwarty miał bardzo podobny przebieg do poprzedniej. Najpierw na kilkupunktowe prowadzenie odskoczyły krakowianki (47:40), a następnie kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie przejęły miejscowe koszykarki, które zdołały nawet wyjść na prowadzenie 48:47. Ostatnie minuty tej odsłony były bardzo wyrównane. Przed ostatnią częścią spotkania w minimalnie lepszych humorach były jednak podopieczne Wojciecha Downar-Zapolskiego (prowadzenie 56:55).
W czwartej kwarcie gra ponownie była bardzo wyrównana, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Na minutę przed końcem Wisła Can-Pack po akcji Holdsclaw prowadziła jednak 71:66 i zdawało się, że krakowianki dowiozą zwycięstwo do końcowej syreny. Finisz należał jednak do gospodyń, które doprowadziły do dogrywki (71:71).
Miejscowe poszły za ciosem i przez długą część dogrywki były bliższe końcowego sukcesu. Wiślaczki pokazały jednak charakter i dzięki punktom Anny Wielebnowskiej, zdobytym na kilkanaście sekund przed końcem dodatkowego czasu gry pokonały na wyjeździe Nadieżdę Orenburg 80:79.
Wisła Kraków - Nadieżda Orenburg 80:79 (21:13, 16:20, 19:22, 15:16, dogrywka 9:8)
Wisła: Holdsclaw 20, Fernandez 19, Canty 13, Kobryn 11, Wielebnowska 11, Maksimovic 6, Gburczyk 0.
15.10.2008 17:40, Wisła Can-Pack
Thriller dla Wisły Can-Pack!
Koszykarki Wisły Can-Pack Kraków pokonały po dogrywcę w pierwszej kolejce grupy A Euroligi w Orenburgu miejscową Nadieżdę 80:79. Bohaterką spotkania została Anna Wielebnowska, której punkty zdobyte pod koniec dogrywki zapewniły zwycięstwo ekipie spod znaku "Białej Gwiazdy".
15.10.2008 17:40, Wisła Can-Pack