Wiślaczki od początku czekało bardzo trudne zadanie. Nie dość, że po przeciwnej stronie parkietu stanęły pogromczynie Bourges Basket, to jeszcze mistrzynie Polski musiały sobie radzić bez kontuzjowanej liderki, Chamique Holdsclaw. – Chciała zagrać, ale nie mogła. To przeciążenie kolana. Nie wiemy jeszcze jak długo będzie pauzować. Na razie czekamy na opinie lekarzy – mówił po spotkaniu trener gospodyń Wojciech Downar-Zapolski.
Mimo braku Amerykanki w pierwszych minutach Wisła Can-Pack bardzo dobrze radziła sobie na parkiecie. Ewelina Kobryn i Slobodanka Maksimović raz za razem dziurawiły hiszpańską obronę, a pod własną tablicą gospodynie nie pozwalały na wiele rywalkom. Efekt? Trzy minuty przed końcem pierwszej kwarty krakowianki prowadziły 18:8.
– W tym okresie bardzo dobrze grały zwłaszcza nasze wysokie zawodniczki. Salamanka szybko wyciągnęła jednak wnioski. Rywalki zacieśniły pole trzech sekund i nie dało się już tym sposobem zdobywać punktów – relacjonował szkoleniowiec gospodyń. Ekipa z Hiszpanii prowadzona przez amerykański duet Donnette Snow – Le’Coe Willingham (29 punktów w pierwszych 20 minutach) zabrała się za odrabianie strat i po pierwszej połowie mieliśmy remis 39:39.
W drugiej połowie inicjatywę przejęły koszykarki Halconu. Skuteczną grę dała im taktyka objęta w pierwszych minutach przez wiślaczki. – Poprawiliśmy obronę i bardzo dobrze radziły sobie zawodniczki podkoszowe – zaznaczył szkoleniowiec zespołu z Salamanki, Jose Hernandez. Na początku czwartej kwarty jego podopieczne odskoczyły na ośmiopunktowe prowadzenie (60:52).
Gospodynie ruszyły w pościg za rywalkami i po kilku minutach i kolejnym zagraniu najlepszej wśród wiślaczek Eweliny Kobryn, wyszły na prowadzenie 65:64. Radość miejscowych kibiców nie trwała jednak długo. Do ostatniej syreny krakowianki zdobyły bowiem jeszcze tylko 2 punkty, a straciły aż 13 i ostatecznie uległy pod Wawelem zespołowi z Hiszpanii 67:77.
– Jestem trochę zawiedziona tym spotkaniem, bo przeciwnik był w naszym zasięgu. W drugiej połowie słabiej broniłyśmy, do tego doszły fatalnie wykonywane rzuty osobiste. Mam nadzieję, że zrewanżujemy się im w Hiszpanii – podkreśliła po spotkaniu Anna Wielebnowska.
Wisła Can-Pack Kraków - Halcon Avenida Salamanka 67:77 (20:18, 19:21, 13:18, 15:20)
Wisła: Kobryn 22, Canty 13, Maksimovic 13, Skerovic 7, Fernandez 6, Wielebnowska 6, Gburczyk 0.
12.11.2008 19:16, Dariusz Jaroń
Euroliga: Bez Holdsclaw, bez zwycięstwa
Przez 35 minut koszykarki Wisły Can-Pack toczyły w Krakowie zacięty bój z Halconem Avenida Salamanka w meczu 5. kolejki grupy A Euroligi. Na finiszu więcej zimnej krwi miały jednak Hiszpanki, które wygrały pod Wawelem 77:67.
12.11.2008 19:16, Dariusz Jaroń