,

Lista aktualności

Euroliga: MiZo po raz drugi pokonane

Koszykarki Wisły Can-Pack odniosły piąte zwycięstwo w tym sezonie w Eurolidze. W spotkaniu 8. kolejki grupy A krakowianki pokonały we własnej hali MiZo Pecs. Złą wiadomością dla kibiców mistrzyń Polski jest kontuzja Eweliny Kobryn.

,

Reprezentantka Polski, która w tym sezonie znakomicie radzi sobie na polskich i europejskich parkietach, w połowie drugiej kwarty nabawiła się kontuzji stawu skokowego. - Wygląda to dość poważnie. Zależnie od diagnozy Ewelinę czekają dwa lub cztery tygodnie przerwy - poinformował po spotkaniu trener wiślaczek, Wojciech Downar-Zapolski. Dobrą wiadomością jest za to dobra dyspozycja Candice Dupree. Amerykanka dopiero w poniedziałek przyleciała do Krakowa, a w środowy wieczór była jedną z najlepszych zawodniczek na parkiecie. MVP ostatnich finałów 48 godzin po wyjściu z samolotu zanotowała 12 punktów, do których dołożyła 10 zbiórek i 3 bloki. Gospodynie dobrze rozpoczęły mecz. Po pięciu minutach i rzucie spod kosza Eweliny Kobryn prowadziły 9:3, a tuż przed końcem pierwszej kwarty po dwóch celnych rzutach wolnych tej samej koszykarki było 13:8 dla miejscowych. Akcję wiślaczek straciły rozmach na początku drugiej kwarty. Co prawda po rzucie z wyskoku Candice Dupree Wisła prowadziła 16:10, ale o następnych minutach mistrzynie Polski chciałyby jak najszybciej zapomnieć. MiZo zdobyło 12 punktów pod rząd, parkiet opuściła kontuzjowana Ewelina Kobryn i Węgierki wyszły na prowadzenie 22:16. Za sprawą Dominique Canty i Jeleny Skerović gospodynie zdołały jednak odrobić sporą część prowadzenia rywalek (22:24 do przerwy). Wiślaczki rozstrzygnęły losy meczu w drugiej części spotkania. W trzeciej kwarcie dwoma rzutami za trzy punkty błysnęła "Skera" (40:35), wyższe tempo włączyła też Candice Dupree i krakowianki zaczęły dyktować warunki na parkiecie. - Po przerwie zespół wyszedł jeszcze bardziej zmobilizowany. To był prawdziwy monolit. Dziewczyny walczyły o każdą piłkę, dobrze grały też na tablicach. Trzecia i czwarta kwarta, to kawał dobrej roboty w naszym wykonaniu. Dziękuje dziewczynom za taką postawę - podkreślił trener Wojciech Downar-Zapolski. Zwycięstwo wiślaczek przypieczętowała Slobodanka Maksimović, po której rzucie z półdystansu na dwie minuty przed końcem gospodynie prowadziły 53:44. - Wiem, że to dla nas bardzo ważne zwycięstwo. Zostały nam jeszcze dwa mecze wyjazdowe. Zrobimy wszystko, by je wygrać - zapowiedziała po meczu Candice Dupree. Wisla Can-Pack Kraków - MiZo Pecs 57:48 (14:10, 8;14, 21:13, 14:11)
Wisła: Canty 13, Dupree 12, Maksimovic 10, Skerovic 10, Fernandez 8, Kobryn 4, Kotnis 0, Gburczyk 0.