18.12.2008 12:16, Łukasz Klin
Świąteczno-noworoczne spotkanie koszykarek INEI
We wszechstronnych wnętrzach restauracji "Sioux", mieszczącej się na poznańskiej starówce, na świąteczno-noworocznym spotkaniu zebrały się zawodniczki, trenerzy, włodarze klubu oraz sponsorzy. Wszystko po to, by we wspólnym gronie podsumować dotychczasowe wyniki zespołu, a przede wszystkim złożyć sobie świąteczne życzenia na nadchodzący już wielkimi krokami czas Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku.
18.12.2008 12:16, Łukasz Klin
- Bardzo Wam dziękuję za wykonaną dotychczas pracę. Myślę, że pierwsza runda pokazała, że stać nas na wiele. Choć ja liczę na jeszcze więcej. Wciąż wierzę, że możemy walczyć z powodzeniem o miejsca 1-4. Szkoda spotkań z czołówką, gdzie byliśmy bardzo blisko, ale wszystko jest jeszcze do zrobienia, jeszcze wiele przed nami - powiedział na otwarcie spotkania Paweł Leszek Klepka, prezes sekcji koszykówki AZS.
- Ja również jestem zadowolony. Wierzę jednak, że stać nas na więcej. Jesteście obok olimpijczyków AZS, jego drugą wizytówką. O was najwięcej się pisze, na rozgrywki zespołowe patrzy cały kraj. Pamiętajcie o tym wychodząc na parkiet, walcząc o kolejne ligowe punkty, o każdą piłkę - dodał prezes OŚ AZS w Poznaniu, Tomasz Szponder.
W imieniu zawodniczek głos zabrała tradycyjnie Monika Sibora, kapitan INEI. - Chciałam podziękować wszystkim zebranym za życzenia. Za okazaną, okazywaną wciąż pomoc finansową i nie tylko sponsorom, wszystkim którzy nam dobrze życzą. Moim marzeniem jest walczyć o wyższe play-offy, czyli miejsca 1-4, może przy odrobinie szczęścia o medal. Po pierwszej rundzie również czujemy lekki niedosyt. Zapewniam jednak, że robimy wszystko co jest możliwe, by na koniec sezonu zając jak najwyższe miejsce - mówiła Monika Sibora. - Na nadchodzące święta wszystkim życzę, zdrowia, spokoju, spełnienia marzeń oraz szczęśliwego 2009 roku - dodała kapitan INEI AZS.
Po życzeniach od popularnej "Sibki" nadszedł czas na ciepłą i bogatą ucztę smakową. Nie zabrakło również – jak zawsze – przy takich okazjach skromnych upominków. Upominki ufundował Dom Wydawniczy "Rebis" jeden ze sponsorów akademiczek. Później nastąpił czas kuluarowych rozmów.
Największą atrakcją wieczoru był jednak występ... amerykańskiej rozgrywającej ekipy ze stolicy Wielkopolski, Okeishy Howard, która popisała się sporą odwagą i niezłym talentem wokalnym. Amerykanka zaśpiewała samodzielnie w swoim ojczystym języku dwie kolędy oraz po polsku jeden z przebojów znanej i popularnej w ostatni czasie grupy "Feel".
Wstęp "Oki" wzbudził ogromnie zainteresowanie zebranych, a także spory aplauz i salwy serdecznego i radosnego śmiechu.