08.10.2010 22:15, Adam Wall
Kolejny medalista gra z Liderem
Koszykarki Lidera Pruszków w swoim czwartym meczu w Ford Germaz Ekstraklasie w tym sezonie zmierzą się z kolejnym medalistą ubiegłorocznych mistrzostw Polski. Tym razem drużyną KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. W Liderze wystąpi Amerykanka Rashanda McCants.
08.10.2010 22:15, Adam Wall
Po spotkaniu z Lotosem Gdynia trener Lidera Arkadiusz Koniecki przyznał, że McCants nie spełnia pokładanych w niej nadziei i być może po kolejnym meczu z INEĄ AZS wróci do domu. Lider w Poznaniu przegrał, McCants wypadła przeciętnie (9 pkt i 5 fauli), ale od szkoleniowca pruszkowskiego zespołu dostanie kolejną szansę. - Bardzo chce udowodnić, że zasługuje na miejsce w naszym zespole, dlatego zostanie z nami na mecz z AZS-em. Na takim ruchu możemy tylko zyskać, co będzie później zobaczymy - mówi prezes Lidera Paweł Kędzierski.
Pokonać wicemistrzynie Polski będzie jednak ciężko. Gorzowianki bez większych problemów zwyciężyły u siebie CCC Polkowice, które z kolei nie miało kłopotów z pokonaniem INEI AZS. - Każdy mecz jest inny, dlatego z tych wyników nie wyciągałbym żadnych wniosków. Głęboko wierzę, że stać nas na powtórzenie meczu z AZS-em z poprzedniego sezonu - wyjawia Kędzierski.
W styczniu Lider przegrał z akademiczkami minimalnie, głównie przez błędy w końcówce. Tamto spotkanie pamiętają tylko trzy zawodniczki z obecnego składu pruszkowskiego zespołu (Bednarczyk, Kopczyk i Pułtorak), ale żadna nie zdobyła wówczas punktu. Najdłużej na boisku (16 minut) przebywała Kopczyk, która zanotowała 3 asysty.
Gorzowianki do Pruszkowa przyjadą w najsilniejszym składzie z Samanthą Richards na rozegraniu. Trener Dariusz Maciejewski po spotkaniu z CCC narzekał, co prawda, że z powodu krótkich treningów z zespołem Australijka znała tylko stare akcje drużyny, a mimo to była najlepszą zawodniczką na boisku. Charyzmatyczna rozgrywająca oprócz 20 punktów, miała 8 asyst i 4 przechwyty i poprowadziła swój zespół do wygranej różnicą dwudziestu pięciu punktów.
Podczas spotkania w Poznaniu drobnej kontuzji stawu skokowego doznała rzucająca Lidera Magdalena Skorek. Jak zapowiadają trenerzy pruszkowskiego zespołu uraz nie jest na tyle poważny, by mógł uniemożliwić byłem zawodniczce Wisły Can-Pack Kraków udział w sobotnim meczu.