21.10.2011 20:09, Adam
Na papierze wszystko wydaje się proste
Po dwóch porażkach z rzędu z drużynami reprezentującymi Polskę w elitarnej Eurolidze koszykarki Matizolu Lidera Pruszków potrzebują punktów, aby nie stracić kontaktu z ligową czołówką. Rywalem podopiecznych Arkadiusza Konieckiego będzie INEA AZS Poznań.
21.10.2011 20:09, Adam
Drużyna ze stolicy Wielkopolski jest obecnie „czerwoną latarnią” rozgrywek i trudno przypuszczać, aby w najbliższym czasie miała opuścić tę pozycję. Z czterech rozegranych spotkań poznanianki nie wygrały żadnego meczu, przegrywając średnio różnicą dwudziestu pięciu punktów. W ostatniej kolejce, grając w roli gospodarza, INEA nie potrafiła nawet sprostać MUKS, a więc drużynie, która również nie zalicza się do ligowych potentatów. W derbach Poznania podopieczne Krzysztofa Szewczyka uległy 45:71, będąc drużyną słabsza od początku do końca.
O sile zespołu stanowią głównie Polki, z których większość jest dopiero na dorobku. W składzie próżno też szukać zawodniczek z zagranicy, są za to mistrzynie Polski, a nawet reprezentantki naszego kraju w różnych kategoriach wiekowych. Najlepszą statystycznie zawodniczka INEI jest obecnie Aneta Kotnis, która regularnie wychodzi w pierwszej piątce. Mierząca 186 cm silna skrzydłowa notuje średnio 8,8 punktu oraz 6,3 zbiórki na mecz. Ma przy tym problemy z faulami, ale jako jedna z nielicznych w zespole traci mniej piłek niż ich przechwytuje. Oprócz Kotnis w pierwszej piątce poznanianek wychodzą jeszcze Joanna Kędzia (5,3 pkt i 5,3 zbiórki), Julia Adamowicz (7,5 pkt, 4,3 zbiórki, 2,3 asysty), Eliza Horodeńska (8,5 pkt i 2,5 asysty) oraz od spotkania z MUKS powracająca do zdrowia Magdalena Gawrońska (9 pkt, 3,5 zbiórki). Doświadczona obwodowa, która ma na swoim koncie już dziewięć sezonów w PLKK, ma jednak problemy ze skutecznością. Popełnia przy tym wiele strat.
Siłą rzeczy zdecydowanym faworytem konfrontacji jest Lider, w ostatnich dniach wzmocniony dodatkowo dwoma zawodniczkami. W poprzednią sobotę do drużyny dołączyła Ugo Oha, a dwa dni później Charity Szczechowiak. Obie koszykarki najlepiej czują się w polu trzech sekund i mają znacznie wzmocnić siłą podkoszową piątej drużyny ubiegłego sezonu. Występ tej drugiej w dalszym ciągu jest jednak niepewny, bo przedłużają się rozmowy pomiędzy byłym a obecnym klubem na temat wydania tak zwanego „listu czystości”. Bez niego była zawodniczka Energii Toruń nie będzie mogła się znaleźć w składzie meczowym pruszkowskiego zespołu.
Nawet bez Szczechowiak dysponujący znacznie szerszą oraz bardziej doświadczoną kadrą Lider powinien pokusić się o komplet ligowych punktów. Porażka dla zespołu z Mazowsza oznaczałaby klęskę i jeszcze mocniej utrudniła kontakt z ligową czołówką.