,

Lista aktualności

I runda Pucharu Polski

Koszykarki Ford Germaz Ekstraklasy rozpoczęły zmagania w ramach Pucharu Polski. Awans do kolejnej rundy wywalczyła drużyna MUKS-u Poznań, która pokonała lokalnego rywala INEĘ AZS 66:54. W rywalizacji ŁKS-u Siemens AGD Łódź z Matizolem Liderem Pruszków lepsze łodzianki, które wygrały 62:58. W drugiej rundzie zagrają także zawodniczki Widzewa Łódź po zwycięstwie nad KS Odrą Brzeg 65:51.

,

Wyniki I rundy Pucharu Polski INEA AZS Poznań - MUKS Poznań 54:66 (18:23, 12:30, 14:4, 10:9)
INEA AZS: Adamowicz 10, Marciniak 9, Horodeńska 8, Lewińska 8, Woźniak 7, Mistygacz 6, Kędzia 4, Wiśniewska 2, Gawrońska 0, Telenga 0, Tudryn 0.
MUKS: Idziorek 23, Makowska 11, Durak 10, White 9, Hudson 9, Koperwas 2, Szarzyńska 2, Owczarzak 0, Burandt 0. Pierwsza kwarta spotkania rozpoczęła się od bardzo dobrej oraz niezwykle skutecznej gry obu zespołów. Do stanu 18:18 drużyny walczyły jak równy z równym. Później okazało się jednak, że był to ostatni stan remisowy w tym spotkaniu. Bardzo dobra gra podopiecznych Jarosława Zyskowskiego zaprocentowała prowadzeniem MUKS pod koniec pierwszej kwarty 23:18. Druga część tej połowy to przypieczętowanie wyższości drużyny MUKS-u, wynik kwarty 12:30 mówi sam za siebie. Dalsza część spotkania dała zupełnie odmienny obraz gry. Brak skuteczności oraz pewne zwycięstwo odebrało zawodniczkom serce do gry. Połowa ta była wolna oraz odznaczała się dużą nieskutecznością z obu stron co było widać na tablicy wyników. Akademiczki w 3 kwarcie zdobyły 14 punktów, przy 4 punktach drużyny MUKS-u. Zgromadzeni przy Chwiałkowskiego kibice chcieli jak najszybciej zapomnieć o tej części spotkania i zobaczyć dobrą grę obu zespołów w ostatniej odsłonie. W czwartej kwarcie na parkiecie po obu stronach można było zobaczyć zawodniczki, które w lidze dostają mniej czasu na pokazanie swoich umiejętności. Na słowa uznania w zespole INEI AZS Poznań zasłużyły sobie najmłodsze zawodniczki, które mimo wysokiego prowadzenia podopiecznych Jarosława Zyskowskiego nie zamierzały oddawać meczu bez walki. Niewątpliwie najlepsze zawody rozegrała wczoraj Magdalena Idziorek, która swoją systematycznością w zdobywaniu punktów oraz bardzo dobrą grą po obu stronach boiska wielokrotnie nagradzana był przez kibiców brawami. Wygraną w tym meczu MUKS okupił stratą dwóch zawodniczek, które nabawiły się kontuzji. Tuż przed przerwą skręcenia stawu skokowego doznała Martha White. Iwona Szarzyńska po zderzeniu z jedną z rywalek uszkodziła prawdopodobnie staw barkowy. Więcej szczegółów oraz potwierdzenie ich występu w następnym spotkaniu będziemy mieć dopiero po konsultacjach lekarskich. Norbert Kowalski Widzew Łódź - KS Odra Brzeg 65:51 (16:2, 8:19, 25:14, 16:16)
Widzew:Odra: Kochubei 14, Małaszewska 13, Ellis 10, Oses 7, Żyłczyńska 5, Kędra 2, Buszta 0, Daniel 0, Bolek 0. Widzewianki rozpoczęły dobrze to spotkanie, bo szybko wypracowały znaczącą przewagę - 11:0. Kibice powoli zaczęli zastanawiać się, czy uda się tę kwartę wygrać do zera, gdy na dwie minuty przed jej końcem udało się wreszcie trafić Ebony Ellis. W ostatniej minucie punkty dorzuciła jednak jak zwykle skuteczna Leona Jankowska, a na dobre zamknięcie kwarty trafiła za trzy Magdalena Rzeźnik. Gdy wydawało się, że po wyjściu na prowadzenie 20:4 Widzew zmieni się w rolę surowego nauczyciela, koszykarki Odry niespodziewanie zaczęły seryjnie zdobywać punkty. Po trójce Inny Kochubei oraz akcji 2+1 byłej widzewianki Natalii Małaszewskiej wysoka przewaga stopniała do jednego oczka. Wtedy trener Vadim Czeczuro... wymienił całą piatkę w swoim zespole i gospodynie ostatecznie prowadziły do przerwy 24:21. W trzeciej kwarcie, choć rywalkom w końcu udało się doprowadzić do remisu 26:26, to był ich ostatni dobry moment w tym meczu. Dwie trójki – Pauliny Misiek oraz Anny Tondel (a także później Aleksandry Pawlak) – znów pozwoliły odetchnąć Widzewowi. Długo nie mogła wejść w mecz Barbara Głocka, ale gdy już to zrobiła, nie było na nią mocnych. Punkty w czwartej kwarcie to głównie jej zasługa. Bardzo dobrze pokazała się Lidia Kopczyk, która w ciągu swojego krótkiego, 11-minutowego występu, zdołała zaliczyć aż 4 asysty! Trener dał jej jednak odpocząć przed ligowym meczem z CCC Polkowice, a dzięki temu więcej szans na grę dostała Magda Rzeźnik, która coraz lepiej rozumie się z zespołem. Wysokie prowadzenie pozwoliło na wprowadzenie rezerwowych zawodniczek – i tak zapunktowała nawet młoda Anna Kolasa. Trener Czeczuro również sięgał głeboko do rezerw swojego zespołu przywożąc do Łodzi trzy bardzo młode zawodniczki. Łukasz Czuku ŁKS Siemens AGD Łódź - Matizol Lider Pruszków 62:58 (18:20, 4:17, 20:10, 20:11)
ŁKS: Raymond 11, Kenig 10, Prochaska 9, Jeziorna 8, Dalembert 7, Hoewisch 5, Trofimowa 4, Schmidt 3, Kowalska 3, Urbanowicz 2.
Lider: Holt 12, Tomiałowicz 8, Szczechowiak 7, Chomać 7, Colson 7, Wielebnowska 6, Stanek 5, Oha 4, Pietrzak 2, Rozwadowska 0. Spotkanie miało różne oblicza - w pierwszych minutach rozpoczynającej kwarty obie drużyny grały dość równo, chociaż to pruszkowianki uzyskały dwupunktową przewagę po tym jak łodzianki oddały prowadzenie po nieco słabszej grze w końcówce kwarty. Druga kwarta to zdecydowana dominacja drużyny przyjezdnej. ŁKS nie mógł wstrzelić się w kosz Pruszkowa, który zdobywał kolejne punkty i do końca połowy meczu prowadził już piętnastoma punktami, podczas gdy ŁKS zdobył tylko 4 "oczka". Druga połowa meczu była zdecydowanie lepsza dla łodzianek, które zaczęły odrabiać stratę punktową, wygrywając trzecią kwartę 20:10. Od tego momentu spotkanie miało już bardziej emocjonujący przebieg a obie drużyny zaczęły mocno i agresywnie walczyć o przewagę. W czwartej kwarcie łodzianki ponownie zanotowały postój w zdobywaniu koszy co wykorzystywały pruszkowianki - bardzo dobrze pod koszem radziła sobie Aleksandra Chomać, ale po kolejnych kilku akcjach role się odwróciły i po dwóch celnych rzutach za trzy punkty Lauren Prochaski był remis po 56. Po rzucie Katarzyny Kenig i Melissy Dalembert na kilka sekund przed końcem meczu Pruszków nie dał rady odebrać zwycięstwa drużynie gospodyń. Magdalena Bojarska