Mecz, który przeszedł do historii
fot. Maciej Oleszko

,

Lista aktualności

Mecz, który przeszedł do historii

Po raz pierwszy w historii kobiecej koszykówki w Polsce, w jednej drużynie zagrały… mama i córka.

,

Kiedy w czwartej kwarcie 16-letnia Natalia Piestrzyńska samotnie pognała w stronę kosza i rzuciła pierwsze punkty w ekstraklasie, kibice w Pabianicach zgotowali jej taką owację, jakby właśnie przesądziła o losach mistrzowskiego tytułu. To było trafienie-symbol, tak jak symbolem pabianickiej koszykówki od ponad 20 lat jest mama Natalii - Renata Piestrzyńska. Niewykluczone, że po zakończeniu sezonu kapitan PTK zakończy bogatą sportową karierę. Kibice mają nadzieje, że w jej ślady pójdzie młodziutka jeszcze Natalia, póki co - reprezentantka województwa.

Kiedy Natalia zdobywała historyczne punkty, kwestia wyniku była już przesądzona. Pabianiczanki okazały się słabsze od grającego w zaledwie siedmioosobowym składzie AZS OPTeam Rzeszów, choć - tradycyjnie już - zaczęły dobrze. Dwa razy za trzy punkty trafiła Agata Gajda, kolejne oczka dorzuciły Renata Piestrzyńska i Joanna Rozwandowicz i było 9:2 dla PTK. Przewaga nie rosła, bo najlepszy mecz w sezonie rozgrywała Magda Bibrzycka. Rzeszowianki pogoń rozpoczęły w drugiej w kwarcie. Już w 23. minucie było tylko 20:17 dla PTK głównie za sprawą Agnieszki Krzywoń. Minutę później, po trafieniach Gajdy i Rozwandowicz, 24:17. Potem przewaga już tylko topniała. Kiedy w 29. minucie za trzy punkty trafiła Elżbieta Mukosiej doprowadzając do remisu po 28, wszyscy bez wyjątku na ławce AZS poderwali się z radości.

Pabianiczanki jeszcze raz wyszły na prowadzenie, na początku trzeciej kwarty rzucając kilka punktów z rzędu. Nadzieje na pogoń rozwiała Magda Kaczmarska (9 punktów w tej części gry). Trener Edyta Koryzna rotowała składem, ale PTK w niczym nie przypominało walczącej o każdą piłkę drużyny, jaką widzieliśmy ostatnio w meczach z Widzewem i Wisłą Can-Pack. Umiejętności zabrakło, by wygrać choćby jeden mecz fazy zasadniczej. W sobotę dojdzie do wielkiego rewanżu. Wielkiego, bo stawką nie będzie już tylko prestiż, ale 9 lub 10 miejsce w ekstraklasie na koniec sezonu.

PTK Pabianice - AZS OPTeam Rzeszów 54:64 (18:12, 13:17, 16:22, 7:13)
PTK: Gajda 13, Błaszczyk 9, Krajewska 8, Rozwandowicz 5, Bogacka 4, Sobczyk 4, Renata Piestrzyńska 4, Szałecka 3, Kowalska 2, Natalia Piestrzyńska 2, Salska 0, Okulska 0.
AZS OPTeam: Kaczmarska 15, Bibrzycka 13, Czerwonka 13, Mukosiej 10, Krzywoń 8, Kąsek 3, Rafałowicz 2.